Paweł Jaros
Rzecznik Praw Dziecka

"Między prawem a bezprawiem – dziecko w sieci"



Początek XXI w. Dzieci żyją w świecie massmediów.  Mówiąc językiem Mc Luhan`a - to mieszkańcy „globalnej wioski”. Dziś trudno sobie wyobrazić dzieciństwo bez telewizji, komputera, video czy internetu. Zakres i charakter korzystania z nich przez dziecko oraz relacje, zachodzące między nimi, kształtują osobowość dziecka. Wiele powiedziano na temat wpływu obrazów telewizyjnych na dziecko. Przeprowadzono szereg badań z różnych dziedzin w tym zakresie. Jedno jest pewne - telewizja zmieniła i zmienia w sposób wyraźny sytuację życiową dziecka. Świat mediów podlega jednak ciągłemu rozwojowi a dzieci zamieniają ekran telewizora na ekran monitora komputera. Zmienia się również zastosowanie komputera, poprzez podłączenie do sieci Internet jego użytkownik  staje się obywatelem świata.

Internet stał się znakiem współczesności, a ogólnoświatowa sieć komputerowa jest najszybciej rozwijającym się medium informacyjnym ostatnich lat. Pod wieloma względami jest najpotężniejszym medium. Posiada on cechy, które wyróżniają go szczególnie na tle innych mediów. Natychmiastowy dostęp, bezpośredni,  światowy zasięg, interaktywność, nieskończona rozszerzalność zawartości, odpowiedź na gusta i oczekiwania odbiorców.

Mimo że popularne strony WWW umożliwiają dostęp do treści rozpowszechnianych również za pomocą innych mediów (telewizji, prasy, radia), to właśnie internet wykształcił właściwe  tylko sobie formy przekazu. Wśród nich możemy wyróżnić: chaty, listy dyskusyjne, blogi - czyli internetowe pamiętniki oraz sieciowe gry komputerowe.

Zainteresowanie dzieci internetem w sposób szczególny charakteryzuje ten środek komunikacji społecznej. Ten wspaniały wynalazek techniczny skłania do przyjęcia zasadniczo pozytywnej postawy względem siebie (zresztą w przeciwnym wypadku Rzecznik Praw Dziecka nie starałby się tak intensywnie rozpowszechniać informacji o swojej stronie WWW i zachęcać do kontaktu z nim za pośrednictwem poczty elektronicznej.

Internet to sposób przekazu informacji - trudno dziś znaleźć lepszy, skuteczniejszy, praktyczniejszy. To bardzo pozytywna cecha. Jednakże przekazywane treści mogą być różne. Wśród nich są takie, które przyczyniają się do rozwoju dzieci, ich edukacji, wychowania oraz wspomagają proces ich socjalizacji.
W zasobach sieci dostępnych jest wiele edukacyjnych stron mogących wspomóc, ułatwić, a także uatrakcyjnić naukę przedmiotów. Występujące w internecie wersje on-line licznych encyklopedii, słowników, leksykonów upraszczają dostęp do informacji. Dzięki temu stosunkowo łatwo jest pozyskać potrzebne materiały do różnego typu referatów, opracowań, a nawet prac plastycznych.

Internet posiada również bogatą ofertę dla  dzieci najmłodszych. Strony do nich skierowane charakteryzują się ciekawą grafiką, można na nich znaleźć wiele zabaw i gier przedstawionych w formie zadań edukacyjnych. Pozwalają one rozwijać umiejętność logicznego myślenia, ćwiczą spostrzegawczość, refleks, uczą postępować wedle ustalonych norm i zasad.

W internecie zawarty jest olbrzymi potencjał wychowawczy, a jego pozyskanie w procesie rozwoju i edukacji zależy od tego jak korzysta się z tego medium, a więc: od czasu poświęcanego internetowi, rodzaju odwiedzanych stron, a także od krytycznego spojrzenia wobec dostępnych treści. Racjonalne korzystanie prowadzi do wzbogacenia zasobu wiedzy, zdobywania nowych doświadczeń, nowych wzorców zachowań, a także do kształtowania przez dziecko własnego obrazu świata.

W nieprzebranych zasobach internetu można znaleźć informacje z każdej dziedziny. To ogromna zaleta. Ale wyszukiwarka internetowa podaje nam listę wszystkich stron o danej tematyce, bez względu na ich poziom, charakter i adresata. Z tego też powodu by odnaleźć właściwą trzeba ich odwiedzić kilkadziesiąt lub nawet kilkaset. Niestety, są wśród nich takie, których oddziaływanie co do treści i co do sposobu z nich korzystania są bezwzględnie szkodliwe.

W tym kontekście niepokojący wydaje się problem anonimowości i idącego za tym braku odpowiedzialności, a w konsekwencji niemożności dochodzenia praw czy wyciągnięcia prawnych konsekwencji wobec osób rozpowszechniających szkodliwe materiały.

Dzieci i młodzież stykają się w internecie m.in. ze stronami zawierającymi erotykę, przemoc i informacje o narkotykach. Często tego typu witryny otwierają się przypadkowo. Niektóre strony WWW są, tak skonstruowane, że automatycznie otwierają dodatkowe o podobnej problematyce okna, bądź odsyłają do innych stron zawierających niepożądane treści i obrazy. Powoduje to oczywiście, że dostęp do materiałów niepożądanych (na przykład do pornografii) w internecie jest o wiele prostszy niż pozyskanie ich w kiosku, telewizji czy wypożyczalni wideo.

A jakie wnioski mogą płynąć po zapoznaniu się z tematyką rozmów na niektórych „CHAT-ach”, z których korzystają dzieci? Oto przykład tytułów: Rozrywka, 20-latki, Gay, Les, Bi, Sex, Pod prysznicem, Przyjaciele, Nastolatki, Sypialnia. Niektóre znane portale internetowe chcąc ułatwić poszukiwania stron WWW klasyfikują je wg następujących kategorii: agencje towarzyskie, amatorki, anal, ars amandi, Azjatki, fetysz, hardcore, nastolatki, oral, czy seks grupowy. Wymieniam tylko niektóre kategorie stron, na które bez żadnego problemu może „trafić” osoba niepełnoletnia podczas korzystania z internetu.

Wśród konkretnych problemów stwarzanych przez Internet znajduje się też obecność witryn nienawiści, poświęconych znieważaniu określonych grup i jednostek. Wewnętrzne reguły branży internetowej oraz - gdy to konieczne, interwencja władz publicznych - powinny ustanowić i egzekwować rozsądne granice tego, do czego dziecko może mieć dostęp w internecie.

Poważne zagrożenia wiążą się też z wpływem internetu na psychikę dzieci. Spędzanie wiele czasu w internecie powoduje, iż zaczyna go brakować na inne sprawy – naukę, odpoczynek, rozmowy z rodzicami, czy kontakty koleżeńskie poza internetem. Z czasem, niektórzy przestają już odczuwać potrzebę bezpośredniego kontaktu z innymi, tracą zainteresowanie dla wszystkich form aktywności społecznej – naturalnym środowiskiem staje się dla nich grupa kontaktująca się za pomocą „czata”. Według badań przeprowadzonych przez Kimberly Young korzystanie z usług on-line może mieć podobny wpływ na kondycję psychiczną i fizyczną człowieka, jak narkotyki, ze wszystkimi tego negatywnymi konsekwencjami natury socjalnej i zdrowotnej. Funkcjonuje już w praktyce medycznej termin „siecioholizm” i jest to już na tyle groźne zjawisko, że można je zaliczyć do chorób cywilizacyjnych.

Z tego powodu konieczna jest stała kontrola czasu spędzanego przed komputerem oraz stron internetowych, z których dziecko korzysta.

Dostępność w sieci treści o różnej wartości i charakterze sprawia, że dzieci oraz młodzież potrzebują przewodnika. Takim przewodnikiem nie zawsze mogą być jednak rodzice, którzy często dopiero od dzieci uczą się korzystania z internetu. Dzieci i młodzież są bardziej zaznajomieni z internetem niż ich rodzice, niemniej jednak rodzice mają poważny obowiązek prowadzenia i nadzorowania swych dzieci w korzystaniu z internetu.

Rodzice bądź nauczyciele winni sprawdzać, czy technologia filtrowania wykorzystywana jest w komputerach dostępnych dla dzieci, tak aby ochronić je, jak to możliwe; przed pornografią, seksualnymi prześladowcami i innymi zagrożeniami. Nie powinno się pozwalać na pozbawiony nadzoru dostęp do Internetu. Jest to szczególnie trudne w tworzonych kafejkach internetowych, gdzie dzieci i młodzież pozbawiona jakiegokolwiek nadzoru korzysta z  internetu.

Zarówno poprzez rodziców, nauczycieli jak i też rozwiązania techniczne należy wspomóc dzieci, by stały się krytycznymi, odpowiedzialnymi użytkownikami Internetu, a nie uzależniły się od niego, zaniedbując kontakt z rówieśnikami.

Nie ulega wątpliwości, że propozycje dostępne w internecie są odzwierciedleniem zainteresowań młodzieży ukształtowanych przez media, których częścią stał się także internet. Czy są to wartościowe propozycje? Niestety nie zawsze. Nie brak na wielu serwerach nieprzyzwoitych zdjęć, włączając w to erotykę, pornografię oraz inne materiały, które nie powinny trafiać do dzieci i młodzieży z punktu widzenia ich dobra. Bez trudu można również znaleźć informacje o sposobach uprawy marihuany oraz materiały propagandowe rozpowszechniane przez sekty.

Wraz z nowymi możliwościami i perspektywami, jakie stwarza internet nadeszły nowe nieznane dotychczas rodzaje przestępstw. Pośród nich najczęściej jest mowa o hackingu, zagrożeniu baz danych, rozsyłaniu wirusów, czy też o przestępstwach z wykorzystaniem kart płatniczych. Bardzo rzadko natomiast zwraca się uwagę na ochronę dzieci przed treściami szkodliwymi dla nich.

Wobec zagrożeń, jakie dostępne są w sieci internet, kluczową sprawą jest prawna ochrona dziecka w internecie. Obowiązujące w Polsce przepisy nie odnoszą się do pojęcia „internet”, ale zawierają normy, które służą ochronie niepełnoletnich użytkowników sieci.
W art. 72 ust 1 Konstytucji RP zawarta jest norma dotycząca ochrony dziecka przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją. Gwarantem jej wypełnienia jest państwo oraz organy władzy państwowej. Ratyfikowana przez Polskę w 1991 r. Konwencja o prawach dziecka, stanowi najobszerniejszy katalog praw dziecka. Zgodnie z art. 17 Państwa – Strony, a więc i Polska, uznały niepodważalną rolę, jaką spełniają środki przekazu i dlatego muszą zapewniać dziecku dostęp do informacji oraz materiałów i to w szczególności tych, które mają na uwadze jego dobro. Chodzi tu o dobro w wymiarze społecznym, duchowym i moralnym oraz o zdrowie fizyczne i psychiczne. Jako instrumenty realizacji tego prawa Konwencja wskazuje, aby Państwa strony między innymi zachęcały środki masowego przekazu do rozpowszechniania informacji materiałów, korzystnych dla dziecka w wymiarze społecznym  oraz kulturalnym, a także zachęcały do rozwijania odpowiednich kierunków działalności dla ochrony dzieci przed informacjami i materiałami szkodliwymi.

Biorąc pod uwagę wielką wagę środków społecznego przekazu, Rzecznik pragnąłby uczciwego i pełnego szacunku dialogu z osobami odpowiedzialnymi za środki przekazu - dialogu, który odnosi się przede wszystkim do kształtowania swoistej etyki medialnej. Rzecznik rozumiejąc specyfikę internetu - jego cele, formy, gatunki, właściwości – chciałby zaoferować wsparcie i zachętę dla osób zaangażowanych w pracę medialną. Na podstawie tego przychylnego zrozumienia i wsparcia możliwe jest proponowanie sensownych rozwiązań co do usuwania przeszkód w rozwoju mediów w sposób, który przyczyni się do lepszej tj. skuteczniejszej ochrony dzieci.

Rzecznik Praw Dziecka dostrzega także potrzebę edukacji internetowej. Nauczanie o Internecie i nowej technologii posiada szczególny wymiar. Dzięki niemu młodzi ludzie mają szansę nauczyć się, w jaki sposób dobrze funkcjonować w świecie cyberprzestrzeni, dokonując roztropnych osądów, zgodnie ze zdrowymi kryteriami moralnymi odnośnie tego, co w niej znajdują i stosować nową technologię dla swego integralnego rozwoju i dla pożytku innych. Wszystko po to, aby sieć była ich sprzymierzeńcem a nie wrogiem. W sieć bardzo łatwo jest się złapać, ale również za pomocą sieci można gromadzić potrzebne i ważne wiadomości. Edukacja internetowa oraz zastosowanie właściwych rozwiązań technicznych pozwolą dziecku wykształcić umiejętność odpowiedzialnego korzystania z internetu.

Rzecz dotyczy nas wszystkich, każdy jest zobowiązany do podejmowania wszelkich działań w ramach swoich możliwości i posiadanej wiedzy – zmierzających do ochrony dzieci i młodzieży przed szkodliwymi wpływami internetu. Jednocześnie ważne jest, abyśmy umieli i chcieli ukazywać internet jako wartościowy i atrakcyjny instrument wszechstronnego rozwoju młodych ludzi.