Bogusław Tomtała,
Komenda Główna Policji
"Rozpowszechnianie pornografii dziecięcej w sieci Internet"
Prostytucja i pornografia dziecięca na przestrzeni ostatnich lat stała się bardzo dochodowym przedsięwzięciem. Niepokojący jest fakt, że wykorzystywanie seksualnie dzieci wzrasta z roku na rok. Niewątpliwie ogromną rolę odgrywa w tym wypadku rozwijająca się technika audiowizualna oraz sieć Internet.
Jak donoszą międzynarodowe organizacje, zajmujące się zwalczaniem dziecięcej prostytucji i pornografa, w latach 90-tych obserwuje się dynamiczny rozwój seks-biznesu z udziałem dzieci. Sprzyja temu zwiększenie liczby podróży turystycznych, obniżenie kosztów i łatwość komunikacji, nowe źródła komunikacji
Internet jako medium jest najbardziej dynamicznie rozwijającym się środkiem przekazu na całym świecie. Do sieci tej, jak się szacuje podłączonych jest ponad 45 min. komputerów. Istnieje w niej kilkadziesiąt tysięcy grup dyskusyjnych i codziennie pojawia się ok. 250 000 nowych plików. W Polsce jest ok. 4 min. użytkowników sieci Internet. Największą grupę stanowią osoby w wieku 15-25 lat. Ale znaczący udział mają też dzieci do lat 15.
Zasoby sieci Internet dają szerokie możliwości korzystającemu z niej użytkownikowi zachowania anonimowości, m.in. poprzez nadanie sobie dowolnego nazwiska, wieku czy płci. To właśnie powoduje, że Internet stwarza szerokie pole do działania sprzecznego z prawem. Dlatego też przestępczość ta jest trudna do wykrycia i udowodnienia. Na zachowanie anonimowości osób rozpowszechniających materiały pornograficzne wpływa również możliwość przekazywania informacji za pomocą tzw. "newsów", czyli grup "usnetowych". Każdy uczestnik może przeglądać zawartość treści tych grup oraz wyrazić swoje opinie i przekazać oprócz tekstu zdjęcia lub rysunki. Przez sieć można kupować filmy i rozmawiać z pedofilami.
Dziecięca pornografia jest jednym z najpopularniejszych tematów w Internecie. Odnajdywanie materiałów pornograficznych w elektronicznej sieci nigdy nie sprawiało większego kłopotu. Mimo szerokiej kampanii na rzecz ograniczenia ich obecności w Internecie, praktycznie każdy ma dowolny dostęp do wszystkich informacji zawartych głównie w multimedialnej części sieci - tj. na stronach www./ World. Wide. Web/. Można znaleźć na nich ponad 1,5 min. odniesień do hasła "pornografy". Przyjmując, że prawdopodobny udział materiałów zawierających pornografię dziecięcą w internecie nie przekracza 1% jego zasobów, to przy całkowitych zasobach szacowanych na 11 tetra bajtów czyli 11 trylionów znaków alfanumerycznych, jest to zjawisko bez wątpienia zauważalne.
Nie można też zapomnieć o propagowaniu materiałów zawierających przemoc i okrucieństwo.
Strony www zawierające takie informacje, notują kilkaset tysięcy odwiedzających miesięcznie.
Według ekspertów, w sieci działają "łowcy", których zadaniem jest namierzanie dzieci biorących udział w internetowych grupach dyskusyjnych i przekazywanie ich adresów e-mailowych. Zagrożenie stanowią pedofile, którzy "oswajają" swoje ofiary, podając się za rówieśników nastolatków, namawiając ich do bezpośrednich kontaktów. Polskie dzieci znajdują się również w kręgu ich zainteresowań.
E-mail praktycznie jest nie kontrolowany i umożliwia darmowe korzystanie z poczty elektronicznej przy pomocy tysięcy serwerów.
Istnieje wiele utajniających programów komercyjnych, takich jak np. Crypton czy PGP. Osoby wykorzystujące Internet do nielegalnych celów, mogą to robić także przy wykorzystaniu serwerów typu Remailer lub Enkrypton.
Aby uzyskać jakiekolwiek dane na temat osób rozpowszechniających materiały zawierające pornografię dziecięcą, należałoby zaangażować znaczną liczbę policjantów, którzy by wyszukiwali takie materiały, ustalali osoby wprowadzające je do sieci oraz osoby, które udostępniły taką możliwość. Zgodnie z obowiązującym prawem, informacje o dostawcy usług Internetowych można uzyskać w oparciu o nakaz sądowy. Likwidacja stron www o treści pornograficznej jest możliwa w wyniku współpracy policji z firmami świadczącymi usługi Internetowe, dlatego też krajowe serwery stały się niebezpieczne dla przestępców i zaczęli oni korzystać z serwerów zagranicznych, co w znacznym stopniu utrudnia ich ustalenie. W takich przypadkach ustalenie osób odpowiedzialnych za wprowadzenie pornografii dziecięcej do sieci, możliwe jest dzięki informacjom otrzymywanym od policji innych krajów.
Biorąc pod uwagę, że Internet jest medium ponad narodowym i że w każdym kraju obowiązuje inne prawo, niełatwe jest zdefiniowanie terminu pornografia, a tym samym skuteczne ściganie tej przestępczości. Zresztą w samej Polsce funkcjonuje wiele definicji i praktycznie do każdej sprawy powołuje się biegłego, który ocenia konkretne materiały. Co prawda sytuacja wygląda nieco lepiej, gdy mamy do czynienia z rozpowszechnianiem pornografii dziecięcej, gdyż zgodnie z Konwencją Praw Dziecka, osoby poniżej 18 roku życia uważane są za dzieci, i ten zakres definicji przyjmuje większość prawodawstw. W większości zachodnich krajów istnieją komórki policji, których działania skierowane są przeciwko pornografii dziecięcej oraz na śledzenie usług Internetowych.
Również w Polsce powstały komórki, które zajmują się tą problematyką. W Komendzie Głównej Policji umiejscowione są zespoły - patologii społecznych i przestępczości komputerowej, natomiast w jednostkach terenowych działa jak na razie 6 wydzielonych stanowisk wyposażonych w stosowny sprzęt komputerowy i dostęp do Internetu. Funkcjonuje też poza policją, zespół reagowania na incydenty w zakresie bezpieczeństwa sieci - Naukowej Akademickiej Sieci Komputerowej.
W Polskim prawie karnym znajdują się dwa artykuły dot. pornografii. W jednym z nich ( art.. 200 par. l) zostało spenalizowane publiczne prezentowanie treści pornograficznych i zagrożone jest karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do l roku. Natomiast drugi z przepisów (art. 200 par.2) ma za zadania ochronę
osoby małoletniej do lat 15 przed treściami pornograficznymi i dostępem do przedmiotów o takim charakterze. Zagrożenie kara do 2 lat.
Biorąc pod uwagę wielkości liczbowe należy stwierdzić, że produkcja i rozpowszechnianie pornografii dziecięcej nie stanowi istotnego problemu w całkowitej przestępczości kryminalnej w Polsce i mierzona jest ułamkami promili. Rocznie odnotowuje się kilkadziesiąt przypadków wytwarzania takich materiałów i stały wzrost ilości wszczętych postępowań przygotowawczych. Brak przepisów związanych z zakresem odpowiedzialności firm, za treści zamieszczane na ich serwerach, powoduje utrudnienia procesu wykrywczego, związane z uzyskiwaniem danych mogących zidentyfikować sprawcę. Zdarzają się przypadki, iż prawnicy przedmiotowych firm stosują nadinterpretację Ustawy o ochronie danych osobowych, odmawiając udzielenia informacji. Powoduje to w wielu przypadkach opóźnienia, uniemożliwiające ustalenie sprawcy.
Najczęściej materiały dot. pornografii dziecięcej tworzone są na zamówienie zagranicznych odbiorców. Rodzimi pedofile korzystają z materiałów sprowadzanych z zagranicy lub z tych które prezentowane są na stronach Internetu.
Na trudności wykrywcze wpływa również fakt, że osobami rozpowszechniającymi pornografię w Internecie są wysokiej klasy informatycy lub hobbyści, którzy wymyślają wciąż nowe sposoby omijania prawa i zabezpieczania się przed możliwością ustalenia wprowadzającego takie materiały. Stąd właśnie najistotniejszym dla wszystkich zainteresowanych walką z pornografią służb jest konieczność doskonalenia swoich umiejętności, szeroka międzynarodowa wymiana informacji i doświadczeń. Odbywa się ona m.in. poprzez współprace z organizacjami rządowymi jak i poza rządowymi, udział w seminariach i konferencjach zarówno krajowych jak i zagranicznych. Dobrym przykładem mogą być coroczne spotkania na sympozjach organizowanych przez dr bab. Zbigniew Izdebskiego z Uniwersytetu Zielonogórskiego, konferencje Fundacji Dzieci Niczyje, czy konferencje organizowane pod auspicjami Unii Europejskiej, jak choćby ostatnia, która odbyła się w Portugalii w listopadzie br. Ponadto Zespół, którego prace koordynuję prowadzi okresowe szkolenia dla funkcjonariuszy z jednostek terenowych, zajmujących się sprawami zwalczania pornografii i wykorzystywania seksualnego do celów komercyjnych oraz opracowuje analityczne informacje i zadania do realizacji w tych jednostkach dot. tych zagadnień.
Współpracujemy także z policjami innych państw, zapoznając się z ich osiągnięciami, wykorzystywanymi programami komputerowymi i sowtwerami pozwalającymi na szybkie wyszukiwanie treści pornograficznych na stronach Internetowych.
Przykładem takiej współpracy jest realizacja sprawy o rozpowszechnianie pornografii dziecięcej w sieci Internet, której początek opierał się o informację otrzymaną za pośrednictwem Zespołu Akademickiej Sieci Komputerowej, przekazanej przez użytkownika szwedzkiego.
Informacja ta mówiła, że na ogólnie dostępną listę dyskusyjną, zlokalizowana na tzw. News serwerze, poświęconą problematyce dziecięcej, przesyłane są pliki graficzne zawierające pornografię dziecięcą. Ze wstępnych ustaleń wynikało, ze lista dyskusyjna zlokalizowana byk w Szwecji i zajmowała się przesyłaniem fotografii dzieci, poprzez ogólnodostępną sieć Internet.
Administrator tamtejszej sieci komputerowej ustalił, że przesyłane pliki pochodzą z Polski. W związku z czym zwrócił się on do polskiego administratora sieci komputerowych o ustalenie nadawcy przesyłanych plików. Informacja ta została przekazana do Komendy Głównej Policji. Podjęte wspólnie działania doprowadziły do ustalenia, że pliki te byty przesyłane z domeny o adresie Politechniki Śląskiej w Gliwicach, a nadawcą tych zdjęć jest najprawdopodobniej osoba pracująca na komputerze, które właścicielem jest firma mająca siedzibę w Tarnowskich Górach. Na podstawie przeprowadzonych czynności sprawdzających ustalono, że firma ta /TAGOR/ w sposób legalny korzystała z podłączenia do sieci, za pośrednictwem providera - dostawcy usług internetowych, zajmującego się sprzedażą dostępu do sieci dla użytkowników końcowych.
Ponadto ustalono, że ze względu na rozwój firmy i ograniczone możliwości jednego połączenia, firma postanowiła uruchomić drugi niezależny serwer (komputer bazowy). Uruchomieniem tego serwera zajmował się informatyk o imieniu Piotr. W/w bez wiedzy kierownictwa firmy utworzył dwa osobiste zbiory informacyjne tzw. skrzynki kontaktowe. W pierwszej skrzynce umieścił pliki o treści pornograficznej, umożliwiając ich swobodne przesyłanie w Internecie, przy wykorzystaniu legalnie działającego połączenia firmy oraz udostępnił do niej dostęp swemu koledze o imieniu Tomasz. To właśnie ten kolega ten kolega nadał do Szwecji pliki o charakterze pornograficznym w tym ze zwierzętami. Aby uniknąć możliwości przechwycenia nadawanych treści pornograficznych przez pracowników n adzoru firmy, Piotr rozszerzył adres Internetowy komputera o jedno słowo "Piotrek". Wszelkie informacje dot. wysłanej pornografii przekazywane były na tzw. skrzynkę e-mailową. Adres taj skrzynki był znany tylko Piotrowi.
Ze brane materiały wraz z wydrukami komputerowymi o treści pornograficznej z wykorzystaniem dzieci przekazano prokuraturze, która wszczęła śledztwo. Podejrzany o przestępczą działalność Tomasz 1. 23 przyznał się do winy i został skazany na kilkuletni wyrok.